niedziela, 28 lipca 2013

Rozdział 1

***Oczami Zuzy***
-Uwaga,uwaga!Specjalny komunikat dla fanów zespołu 1D. Osoba, która najlepiej zaśpiewa ich piosenkę dostanie bilet do Londynu i spotkanie z członkami zespołu.-podeszłam i wyłączyłam radio.Młoda zaczęła sie drzeć na cały dom.
-Aśka ogarnij się wreszcie!-wrzasnęłam na moją "kochaną siostrzyczkę".
-Oj cicho bądź seksocholiczko-odpowiedziała mi ze złośliwością. Nagle do kuchni weszła mama.
-Jaka znowu seksocholiczko?!- od odpowiedzi uratowało nas pukanie do drzwi. To była Nikola, z którą umówiłyśmy się na zakupy. Poszłam otworzyć. Nie myliłam się. Przywitała mnie szczerym uśmiechem.
-Hej stara, wchodź.- zaprosiłam ją do środka.
-Dobra, nie. Chodźcie, bo nam sklepy zamknął.
-Aśka, rusz się- krzyknęłam. Przyszła po kilku minutach. Po dotarciu do centrum handlowego skierowałyśmy się do „H&M”, ale Aśka zaciągnęła nas do kolejki na te przesłuchanie.
-Aśka ty debilko! Ja nie chce!- krzyknęłam na cały głos i ludzie się dziwnie na mnie spojrzeli.
- Idziemy i koniec!- wrzasnęła. Dostałyśmy numerek 1199. Stałyśmy w tej kolejce ponad pół dnia. Nadeszła nasza kolej. Weszłyśmy.
-Witam, proszę się przedstawić.- powiedział jeden z jury.
-Ja jestem Joanna Kortez, mam 17 lat, ta po lewej to Zuza moja starsza siostra ma 18 lat. Ta po prawej to Nikola Rudowicz, przyjaciółka Zuzy i jesteśmy z Warszawy. Zaśpiewamy OWON.
-Zaczynajcie- odpowiedział. Zaśpiewałyśmy, Aśka zostawiła swój numer telefonu i wyszłyśmy.
- No i teraz nici z zakupów.- Nikola posmutniała.
-Chodźmy do domu.- powiedziałam. Weszłyśmy do domu i nagle zadzwonił Aśki telefon. Ta zaczęła piszczeć na całą dzielnicę.
 -Tak to ja… Oczywiście… Naprawdę? Nie wierze. Oczywiście o 12? A nie o 7 rano?... Dobrze… Do widzenia. Aaaaa! Wygrałyśmy, boshe wygrałyśmy-powiedziała i zemdlała. Poszłam odprowadzić Nikole. Jak wróciłam zaczęłam się pakować, walizki postawiłam w salonie i poszłam spać,a Aśka pakowała się chyba do 3 w nocy, albo i dłużej. Jezus jak ona mnie denerwuje!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz